Mały dodatek do artykułu o „procencie składanym”

Odnosząc się do jednego z moich pierwszych postów, o Iluzji procentu składanego (do którego przeczytania zachęcam) mam nową amunicję argumentów popierających moją tezę. Byłem parę dni temu w salonie prasowym, znalazłem dość ciekawy artykuł na ten temat i aż dziw, że zapomniałem o najprostszych sprawach! Mianowicie – oszczędzając na lokacie, nie macie możliwości zastosowania ŻADNEJ dźwigni finansowej! ŻADNEJ! Co to znaczy wywnioskujcie z wcześniejszych artykułów. Drugi nabój to: „czy znacie kogokolwiek, KOGOKOLWIEK – majętnego, który dorobił się na oszczędzaniu pieniędzy metodą procentu składanego?? Trzeci nabój i najważniejszy: ŻYJEMY TYLKO RAZ, mamy 1 młodość, 1 dojrzałość i 1 starość. Zbieranie pseudo fortuny przez 40 czy 50 lat, żeby wydać ją jak będziemy starzy i schorowani mija się moim zdaniem z celem – tym bardziej że jeżeli będziemy chcieli zainwestować, nie będziemy mieć kompletnie ŻADNEGO doświadczenia w tej dziedzinie. Lepiej poświęcić te 2-4 lata wytężonej pracy kiedy mamy siły i chęci, żeby zrobić maszynkę do zarabiania pieniędzy, niż pracować i odkładać, aby za 40 lat bardzo możliwe powiedzieć „jestem w miejscu, z którego wyszedłem”. Najlepsza jest przypowieść o dwóch braciach – synach króla, których ojciec miał uczynić bogatymi, jak zbudują jemu grobowiec-piramidę (kto pierwszy ten lepszy :) ). Pierwszy z braci przez 4 lata krok po kroku, blok po bloku, transportował mozolnie bloki skalne, układał je, ale problem zaczął się kiedy budował 3 poziom piramidy – bloki były ogromnie ciężkie i coraz trudniejszym było układanie ich na wyższym poziomie. Drugi z braci przez 4 lata nie postawił ani jednego kamienia, za to zbudował maszynę, która metodą DŹWIGNI przenosiła bloki skalne z miejsca na miejsce. Tym samym mimo, że przez 4 lata nie postawił ani jednego kamienia, w ciagu następnych 2 lat zbudował całą konstrukcję, podczas gdy jego brat nie doszedł nawet do połowy budowy. Jeden cel osiągnął, drugi pewnie też osiągnie. Jednak drugi stał się bogaty dużo szybciej niż ten pierwszy, u którego którego rezultaty „pracy” widać było od początku (życie na kredyt). Pozdrawiam!

Wycena serwisów internetowych – E-biznes moim okiem.

Po bańce internetowej z przełomu tysiącleci klimat internetowego biznesu nieco przygasł. Inwestorzy słysząc słowo „WWW” albo „Dotcom” uciekali gdzie pieprz rośnie. Branża internetowa jednak, ze względu na niskie progi wejścia w biznes, nie obumarła, podążała swoimi ścieżkami, często bez wieloset milionowego kapitału, aż do czasów dzisiejszych, gdzie wyrosły nam takie biznesy jak Facebook, Twitter i YT, niszcząc całkowicie rywali. Co ciekawe, inwestorzy znowu zaczęli cisnąć się na serwisy. Jak zrobić dobry biznes w internecie? Czytaj w tym artykule(jak zwykle wyszedł za długi 😉 ).

e-biznes-screen

Czytaj dalej

Oszczędzanie a inwestowanie

Oszczędzanie Kowalskich kontra inwestowanie kapitalisty. Na pierwszy rzut oka różnica wydaje się prozaiczna – chodzi o tempo rozmnażania się majątku. Kapitalista inwestując bardziej agresywnie, skupiając się na cashflow (złota reguła), może mieć wyższą stopę zwrotu ze swoich inwestycji. Kowalski zbiera ze swojej pensji X złotych i odkłada na lokatę. Pytanie jest następujące: po co właściwie gromadzić majątek??

Czytaj dalej

Zaawansowane zasady liczenia opłacalności inwestycji

Cześć. Dzisiaj chciałbym Wam przedstawić profesjonalne metody liczenia efektywności inwestycji. Jak wiadomo, każdy, kto ma pomysł na biznes będzie twierdził, że jest to żyła złota. Takie zaślepienie zwykle kończy się bankructwem. Bowiem oprócz przygotowania biznesplanu należy skoncentrować się na analizie przepływów pieniężnych i zmianie wartości pieniądza w czasie. Kilka razy zwracałem na to uwagę w poprzednich artykułach, dzisiaj przedstawię Wam teoretyczne przykłady, które będziecie mogli z powodzeniem wdrażać w Waszych przyszłych inwestycjach. Mam nadzieję, że nie zrobię Wam czarnej magii i zrozumiecie większość tego artykułu :D. Zapraszam do czytania.

hp_12c

 

Czytaj dalej

Paradoks kosztów kredytu i przerzucanie ryzyka

Jak to jest, że firmy bezpieczne płacą mniej za pieniądz, niż firmy ryzykowne? Oczywiście odpowiedzią na to pytanie jest premia za ryzyko. Im przedsięwzięcie jest bardziej ryzykowne, tym więcej powinno się na pożyczce zarobić. Ale jakie konsekwencje rodzi zaciąganie zobowiązań na wysoki procent? Krótki felieton na ten temat poniżej.

Czytaj dalej

O ludziach szukających kapitału

Znajdę wspólnika, znajdę partnera, szukam inwestora, potrzebny inwestor, poszukuję pożyczki, kto załatwi mi kredyt? – oto najczęściej rozpoczynające ogłoszenie inwestycyjne frazesy. Jak oddzielić ziarno od plew? To jest niezwykle ciężki proces. Ten artykuł dedykuję szukającym, jak i inwestorom. Prawdziwych dobrych ofert jest tyle, co kot napłakał. Czytaj dalej

O etyce słów kilka

Witajcie wszyscy. Dzisiejszy temat dotyczyć będzie etyki w biznesie. Tak tak, jest to bardzo ważna kwestia dotycząca każdego stojącego po naszej stronie barykady. Niejeden raz słyszeliście zapewne o haśle „pierwszy milion trzeba ukraść”. Bardzo często zdarza się, że różne sytuacje mogą skłaniać Was do nieetycznego zachowania. W gruncie rzeczy, jakby mocno się nad tym zastanowić doszlibyśmy do konkluzji, że każde zachowanie związane z zarabianiem jest nieetyczne. Gdzie jest więc granica normalności? Czytaj dalej

Dom Kowalskiego w liczbach i procentach

Witajcie w Nowym Roku. Na start 2014 mam dla Was artykuł o tym, czy kupno domu/mieszkania jest dobrą inwestycją z punktu widzenia kapitalisty. Napisałem „z punktu widzenia” ponieważ zwykle kupując własny dom patrzymy nie przez pryzmat pieniądza, ale przez pryzmat stabilizacji i własnych marzeń.  Nie o uczuciach będziemy tutaj mówić, ale o finansowym spojrzeniu na taką inwestycję.  Czytaj dalej