Jak pieniądze robią przyjaciele z Izraela

Witajcie. Dzisiaj mniej teorii, więcej praktyki. Opowiem o pewnej inwestycji (niestety bez szczegółów, ponieważ są to tylko spostrzeżenia a nie chcę siać jakiejś złej propagandy czy być oskarżonym o pomówienia) czyli jak zlewarować się na bardzo słabo dochodowej inwestycji, ale w wielkiej skali. Wiem, że my Polacy nie darzymy jakąś szczególną sympatią Żydów, jednak kunszt robienia przez nich biznesu zawsze będzie wzbudzał mój podziw i za to ich lubię. Zapraszam do czytania.

1281101898_by_kulpokles_600

Czytaj dalej

Załatwiony przez notariusza

W prawdziwym biznesie wizyty u notariusza są dość częste. Zawieranie istotnych umów gdzie w grę wchodzą duże pieniądze przy nieodpowiednim notariuszu może skończyć się albo tragicznie (zostajemy z niczym), albo tragicznie (wieloletni spór sądowy, nieoczywista wygrana-Temida jest ślepa). Mimo, że jestem za deregulacją wielu zawodów, to wyswobodzenie zawodu notariusza nie jest dobre. Dzisiaj na luzie przytoczę historię, której świadkiem byłem na początku tego miesiąca. Czytaj dalej