UK wychodzi z UE

Ten dzień będzie opisywany na kartach wielu książek o historii. Kolejny socjalistyczny byt zaczyna się rozpadać. Wyjście, które nie udało się grekożebrakom (niestety, tak trzeba nazwać Grecję, która wyżebrała kolejne kapitały z UE), udało się silnemu i zmotywowanemu narodowi jakim są wyspiarze. Jestem pewien, że Wielka Brytania skorzysta na wyjściu z Unii – jedynie krótkoterminowo może przeżyć szok. Dokładnie tak, jak podczas restrukturyzacji przedsiębiorstw – nikt nie chce zmian, dopóki zmiany nie zaczną działać. Zarząd trzyma się status quo bo boi się zmiany. Na pewno za reorganizację trzeba zapłacić – ale jest to płatność krótkoterminowa. W średnim i długim terminie UK zyska, ponieważ odcięła sobie rękę zarażoną gangreną eurosocjalistyczną. Tam, gdzie ktoś zyskuje, ktoś musi tracić. Tak też jest w parze UE-UK. Zobaczymy co stanie się z Unią w ciągu kilku najbliższych lat. Jestem pewien, że nic dobrego – ale wtedy to UK będzie górą, wyprzedzając problemy krajów eurokołchozu. Quo vadis Unio? Quo vadis Polsko? Trzeba być silnym psychicznie, obserwować rynek i szukać okazji :-). Gratuluję wzmocnienia fundamentów portfela tym, którzy korzystając z wpisów na blogu dotyczących kształtu „inwestycyjnego wazona” trzymają środki w żywym złocie – zbudowaliście silną podstawę. Warto zastanowić się, czy nie można tej kwestii jakoś wykorzystać. Pozdrawiam.