Czy można stworzyć w Polsce legalnie działający kartel

Można. I takich konstrukcji oficjalnie (!) działających znam co najmniej kilkanaście. Jak prześcignąć konkurentów w walce o rynek? Zapraszam do czytania.

kolumbia

Jeśli myślisz, że dam Tobie przepis na stworzenie mafijnej organizacji to jesteś w błędzie :). Natomiast chciałbym Tobie przez ten krótki wpis pokazać, w jaki sposób można zbudować cenową przewagę konkurencyjną nad firmami, z którymi zmagasz się na rynku.

Czym jest kartel? Kartel jest pewnego rodzaju zmową kilku przedsiębiorców, którzy na konkurencyjnym rynku próbują wpłynąć na kształtowanie cen danego towaru. Zaburzając warunki rynkowe kartel może powodować łatwą eliminację konkurencji lub znaczące uprzykrzenie im życia. Niekoniecznie jednak kartel musi działać nielegalnie. W kilku branżach w Polsce działa co najmniej kilka tego typu podmiotów (oficjalnie zarejestrowanych!) które w sprytny sposób zapewniają sobie wyższe zyski.

Oto przykład. Podzielmy Polskę na 16 województw. Załóżmy, że  w każdym z tych województw działa kilka firm konkurujących ze sobą – dla uproszczenia konkurujące ze sobą firmy nie wychodzą poza granice swojego województwa. Łącznie więc firm z pewnej branży jest kilkadziesiąt, jednakże konkurencja ogranicza się do województw. Są to firmy produkcyjne, które wytwarzają produkt z surowca niekoniecznie ogólnie dostępnego. Jest kilka firm w Polsce, które dostarczają surowiec tym kilkudziesięciu podmiotom. Oczywiście cena surowca zależy od ilości i pewności jego odbioru, a także stabilności i rzetelności odbiorców. Podmiot budzący zaufanie i ciągłość działalności na pewno otrzyma lepsze warunki niż podmiot ze zmiennym poziomem przychodów i ogólnie mało stabilny. Teraz z 16 województw zbiera się po jednym przedsiębiorcy z tej branży. Podmioty te, mimo, że działają w tej samej branży nie konkurują ze sobą – ich zasięg terytorialny sprowadza się do sprzedaży produktów w promieniu do 130 km od zakładu produkcyjnego (powiedzmy właśnie, że jest to skala wojewódzka). W skali Polski te 16 firm posiada 30% udziału w rynku (po niecałe 2% na każdą z firm). Jednak jaka przewaga robi się, kiedy te 16 firm zawiązuje podmiot – grupę producencką, której zadaniem będzie nabywanie surowca w imieniu wszystkich przedsiębiorców – wspólników grupy, z jednoczesnym prawem odsprzedaży surowca bezpośrednio do firm wspólników w zależności od ich zapotrzebowania. Wyobraźcie sobie, że do firmy zajmującej się produkcją surowca zgłasza się podmiot oczekujący 30% zapotrzebowania rynkowego na surowiec! Pozwoli to dostawcy surowca wykorzystać niemalże wszystkie moce produkcyjne jego zakładu (pomijam kwestie ryzyka koncentracji, należy jednak mieć na uwadze, że podmiotów w rzeczywistości jest 16, a nie 1!). Nie będę wchodził w szczegóły samej organizacji takiej struktury i możliwości jakie się z nią wiążą. Jest jeden mankament tego rozwiązania, mianowicie skompletowanie kilku(nastu) podmiotów mogących mieć dostateczną siłę przebicia na rynku oraz „koleżeńskość” tych podmiotów – bo każda podziałowa kłótnia może zakończyć się katastrofą – w tym także chęć wychylenia się któregoś ze wspólników na inne województwa. Mam nadzieję, że artykuł zmusi Was do twórczego  myślenia nad możliwościami, jakie dają legalne kartele lub klastry przemysłowe, które również są pewną formą kooperacji. Często przedsiębiorcy patrzą na rywali jedynie pod kątem pozbawienia ich możliwości przychodu i przejęcia rynku – jak widzicie, można robić te same produkty i działać w tym zespołowo z korzyściami dla każdego – miejsca często jest sporo, problemem jest samo dopasowanie charakterów właścicielskich i umowy spółki, w tym zasad między wspólnikami.

Użyteczną zaletą grupy jest mocna konkurencja w obszarach zajętych przez znacznie bardziej rozwinięte zachodnie (i dalekowschodnie) koncerny. Często może być to jedyna droga do ocalenia rodzimego przemysłu, wykorzystując efekt skali którego naszym raczkującym jedno lub dwupokoleniowym przedsiębiorcom jeszcze może brakować. W kupie siła!

Pozdrawiam.

Jedna myśl nt. „Czy można stworzyć w Polsce legalnie działający kartel

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *