Formy prawne prowadzenia przedsiębiorstw (cz.5.)

W tym artykule postanowiłem podzielić się prostymi uwagami na temat form prawnych prowadzenia działalności. Jeżeli stoisz przed pytaniem: jak rozpocząć działalność biznesową, wybór odpowiedniej formy działalności na pewno znacznie ułatwi Tobie życie.

Formy-prawne-prowadzenia-dzialalnosci

Zabierzmy się do dyskusji.

Podstawowym pytaniem, na które powinieneś sobie odpowiedzieć brzmi: jaka będzie skala Twojego biznesu. Im większa skala, tym bardziej skomplikowana forma prawna przedsięwzięcia. Powodem takiego stanu rzeczy jest fakt, że operując dużymi środkami pieniężnymi zaciągamy również duże zobowiązania. Dlatego też nie możemy pozwolić sobie, jak robi wielu przedsiębiorców  z okresu lat 90., prowadzić działalności w swoim imieniu – mam tutaj na myśli indywidualną działalność gospodarczą i spółki osobowe. W mojej działalności doradczej często spotykam klientów, którym szło bardzo dobrze, do momentu kiedy nastał okres recesji. Zadają mi pytanie, w jaki sposób mają ochronić swój dom przed egzekucją komorniczą. Czy chciałbyś, żeby Twój dom, na który ciężko pracowałeś, został zajęty na pokrycie długów Twojej firmy? Na pewno nie.

Takie problemy zdarzają się notorycznie, a ich odkręcenie, mimo, że możliwe, jest bardzo ciężkie i trudne do przeprowadzenia.

Żebyś nie miał takich problemów, musisz skoncentrować się na formach, które pozwolą uzyskać osobowość prawną. Mowa tu o spółkach kapitałowych oraz spółkach komandytowych i komandytowo-akcyjnych. Każda z nich ma inne właściwości prawne, inne wymagania i inne metody ograniczania odpowiedzialności osób zarządzających. W gruncie rzeczy, spółka z ograniczoną odpowiedzialnością, która bardzo często jest wybierana jako forma prowadzenia działalności gospodarczej, jest spółką, która tej odpowiedzialności nie ogranicza. :) Możecie zacząć się bać – za długi sp. z o.o., jeżeli jest ona prywatna, odpowiadacie Wy sami. Dlaczego tak się dzieje? Dlatego, że zwykle w prywatnych przedsięwzięciach to zwykle Ty chcesz mieć kontrolę nad firmą, nie chcesz zatrudniać prezesa – wiąże się to bowiem z wysokimi kosztami pracy, ze znalezieniem osób o odpowiednich kwalifikacjach i przede wszystkim znalezieniem osoby uczciwej, która nie zakupi za kapitał spółki luksusowego samochodu do poruszania się pomieście, zamiast zainwestować te pieniądze w towar, reklamę czy nieruchomości. Oto przykład: Pan Józek i Stanisław, dwaj deweloperzy z Otwocka, postanawiają rozpocząć przedsięwzięcie deweloperskie polegające na budowie osiedla 14 domów jednorodzinnych. Obaj mają po 2 mln złotych. Żeby był wilk syty i owca cała, zakładają spółkę z o.o., dzieląc się udziałami po połowie, fifty-fifty. Dochodzi do momentu uchwalenia zarządu spółki, gdyż to nie wspólnicy, a zarząd decyduje o bieżących sprawach spółki i dysponuje spółkową kasą. Co byście zrobili na miejscu Józka i Stanisława? Pewnie tak jak oni, weszlibyście do zarządu, żeby nikt nikomu niczego nie podpindolił ;). A więc mamy dwóch członków zarządu. Spółka ma 4 mln zł kapitału zakładowego. To jednak trochę za mało aby budować, dlatego też ich spółka (nie oni, ich spółka!) zaciąga kredyt deweloperski w wysokości 5 mln złotych, którego zabezpieczeniem będą grunty, zakupione za 2 mln złotych i przyszłe, nowo budowane, nieruchomości – domy jednorodzinne. Domy udało się wybudować, ale nie udało się ich sprzedać. Spółka ma jeszcze 3,5 mln z 5 mln zł do spłaty. Gotówki w kasie nie ma, wszystko jest w nieruchomościach. Bank składa wniosek o upadłość spółki, sąd upadłość zatwierdza. Wchodzi syndyk i sprzedaje nieruchomości, wybudowane za 9 mln zł. W tym czasie J. i S. jeszcze niczego się nie boją. Wszystko obraca się w problem, gdy nieruchomość zostanie sprzedana za 3 mln złotych. Bank musi odzyskać jeszcze 500 000. Zgodnie z art. 299 § 1 Kodeksu spółek handlowych, jeżeli egzekucja przeciwko spółce okaże się bezskuteczna członkowie zarządu odpowiadają solidarnie za jej zobowiązania. No i bieda. Niby się zabezpieczyli przed odpowiedzialnością, a tak naprawdę nadal odpowiadają za długi spółki.

Są oczywiście od tego pewne środki obrony, o które nie jest trudno, ale przykład pokazuje, że sprawa sp. z o.o. nie do końca zabezpiecza nas przed odpowiedzialnością.

Mogę też przytoczyć inny przykład, tym razem ze skuteczną ochroną naszego majątku. Mamy majątek własny, na siebie, i mamy spółkę, która zarabia dla nas duże pieniądze. Okazuje się jednak, że jest jakaś szansa, że ktoś nam będzie chciał zabrać nasz majątek prywatny. W tym przypadku, np. własny dom i udziały w spółce X. Można więc, jak robi jeden z moich klientów, zapisać udziały firmy np. na swoje dzieci. On sam natomiast jest w zarządzie takiej spółki. Tym samym, jeżeli szczęśliwy komornik zapuka do drzwi naszego prezesa, z zadowoleniem mówiąc, że przejmuje Twój samochód, Ty powiesz mu: „Panie, samochód nie należy do mnie, tylko do spółki X”. Komornik:”Czy Pan tam szefuje?” Ty: „Tak, szefuję”. K: „To zajmę udziały w spółce, żeby je komuś sprzedać i ściągnąć od Ciebie cash”. Ty: „Panie, ta firma nie jest moja. Ja tam tylko zarządzam”. K:”Panie to dawaj swój dom”. Ty:”Panie, dom jest zadłużony strasznie. Na hipotece mam 4 mln zł, a dom jest warty tylko 1 mln. Spółka X pożyczyła mi środki, które niestety straciłem”. K: „No k* mać, Panie, pięknie. Masz Pan jakiś własny majątek?”. „Tak, mam, telewizor Unitra z lat 70. i meble o wartości 2000zł.” :) I tyle, zabawa w ciuciubabkę (z przykładu mojego klienta) trwa już dobre kilka lat, podczas gdy mój klient nadal jeździ nowym BMW i ma swój dom. Prywatnie, nie ma jednak nic. Niewątpliwie można by tutaj stosować skargę pauliańską, pozwalającą na odebranie majątku. Jednakże klient mój przekazał majątek firmie znacznie, znacznie wcześniej niż powstały u niego problemy finansowe osobiste. Lepiej jest więc dmuchać na zimne.

Co do spółek osobowych i ryzyk z nimi związanych:

Spółki osobowe, takie jak np. sp. jawna czy partnerska, jeszcze bardziej upraszczają egzekucję długów, ponieważ od razu można wnosić o zabezpieczenie na majątku wspólników. Spółka cywilna i działalność gospodarcza jest najbardziej ryzykowną formą działalności. Tutaj bezpośrednio WPROST odpowiadamy całym swoim majątkiem osobistym za długi naszej firmy. Podczas gdy w sp. z o.o. czy S.A. niektórzy zdążą wyprowadzić majątek do innych spółek i zabezpieczyć się (często niezgodnie z prawem, ale tonący brzytwy się chwyta) przed wierzycielami.

Interesującą formą prowadzenia działalności są spółki komandytowe i komandytowo-akcyjne. Pomijam już kwestie podatkowe, w których spółki k. ka są świetne (ale to się wkrótce ma zmienić) – spółki s.k. i s.k.a. dobre są wtedy, kiedy mamy przedsiębiorcę wchodzącego w transakcje wysokiego ryzyka i inwestora, który wykłada na tą transakcję środki. Wspólnikami sp. k. jest komplementariusz (odpowiadający całym swoim majątkiem) i komandytariusz (odpowiadający do wniesionego udziału). Dobrze rozegrane partnerstwo daje bezpieczeństwo dla komandytariusza (nie beknie za długi spółki), zaś komplementariusz uczyni wszystko, żeby spółka nie upadła. W sp. k.a. miejsce komandytariusza zajęli akcjonariusze – Zmienia się szereg szczegółów dotyczących spraw spółki. Ale najciekawszą cechą spółek k i k.a. jest to, że komplementariuszem (odpowiadającym całym swoim majątkiem) może być sp. z o.o.! Co to daje? Ano to, że dojście wierzyciela do wyegzekwowania należności od takiej spółki robi się tak skomplikowane, że wręcz niemożliwe. Przyjrzyjcie się formom prawnym przedsiębiorstw, które znacie. Zobaczycie, że w głównej mierze są to sp. z o.o. lub sp. k.a. Dają one względnie największe bezpieczeństwo dla wspólników. Na pewno w najbliższym czasie ubędzie nam spółek komandytowych, ze względu na niekorzystne zmiany w przepisach podatkowych (jeszcze nie wprowadzone w życie, ale raczej pewne).

Dlatego też wszystkim, którzy chcą włożyć konkretniejsze pieniądze w swoją firmę, zalecam rozpoczęcie działalności od formy spółki z o.o. Nie tylko ma ona tą zaletę, że jest lepiej postrzegana w obrocie handlowym niż zwykła działalność gospodarcza (tą formę należy zostawić osobom, które nie podejmują dużego ryzyka gospodarczego, ale małe ryzyko gospodarcze (czytaj. niewielki zysk). Taka działalność nie uczyni z nas kapitalistów)., ale także zabezpiecza nas  (zmniejsza ryzyko) utraty do tej pory uzyskanego w naszym życiu majątku. Dlaczego więc jest ona bezpieczna, skoro wyżej opisałeś, że jako zarząd będę pociągnięty do odpowiedzialności? W praktyce po pierwsze jest to niezwykle skomplikowane do udowodnienia, po drugie, co się często zdarza (przejrzyjcie sobie komunikaty spółek giełdowych prze upadłością) zarządy rezygnują z pełnienia swoich funkcji kiedy dzieje się już źle. W ten sposób – ograniczają swoją odpowiedzialność.

Kolejną zaletą, naprawdę bardzo korzystną z punktu widzenia przeciętnego Kowalskiego jest zwolnienie z ZUS osób zasiadających w zarządzie na podstawie umowy powołania. Jakbyśmy założyli działalność gospodarczą, ZUS nie da nam spokoju, na początku stawka co prawda „preferencyjna”, ale po 2 latach robi się 1000 zł miesięcznie wyrzucane w błoto. Zarząd jest zwolniony z opłacania składek, bo umowa powołania nie powoduje powstania obowiązku pracy. Działa to tylko wtedy, kiedy wspólników spółki jest dwóch, przy czym żaden nie powinien mieć mniej udziałów niż 10%. Rozumiecie – jeżeli wspólnik spółki jest jeden (100% udziałów) ZUS traktuje to jako działalność gospodarczą. Dlatego zawsze warto te kilkanaście procent podarować mamie, bratu, siostrze czy babci, aby nikt nam tyłka nie zawracał.

Są też minusy zaawansowanych form prawnych. Są one automatycznie droższe w utrzymaniu niż zwykła DG (działalność gospodarcza). W przypadku spółek handlowych, właściwie koniecznością jest prowadzenie tzw. pełnej księgowości. Konieczne jest też składanie sprawozdań finansowych, zwoływanie zgromadzeń wspólników, itp. Koszty samego założenia działalności są wyższe. Musicie sobie przemyśleć, czy te koszty faktycznie okażą się wyższe, gdy Wasza działalność upadnie i zjawią się windykatorzy.

Jak mawiają: tanie mięso psy jedzą.

Podsumowując: dla osób planujących nie zadłużać się i prowadzić firmę lokalną, nie na wielką skalę, zarabiać 2-4 tys. złotych i mieć niewielki obrót – myślę, że sama działalność gospodarcza jest wystarczająca. Zawsze można ją potem przekształcić w bardziej skomplikowaną formę. Jednak nie takie biznesy nas interesują, my chcemy działać z dźwignią finansową, mieć zobowiązania, duże aktywa i i jeszcze większe przychody. Dla takiej działalności polecałbym na start spółkę z o.o. W razie czego łatwo ją zbyć, dobrze chroni prywatny majątek, ogranicza odpowiedzialność wspólników.

Jeżeli chcecie dowiedzieć się indywidualnie jak ma wyglądać postać prawna Waszej firmy, zgłoście się na maila.

Sam osobiście jestem zainteresowany wejściem jako inwestor do spółek z branży deweloperskiej. Jeżeli macie kapitał lub grunty w atrakcyjnym miejscu, dawajcie znać ;).

3 myśli nt. „Formy prawne prowadzenia przedsiębiorstw (cz.5.)

  1. fajny art na wstęp dla młodych biznesowcó 😀 takim jak ja przydają się podobne teksty. jeszcze „zielonym” polecam tekściki o formie opodatkowania, np. [wymoderowane-na blogu są wpisy o forach działalności] można się przynajmniej wstępnie zorientować :)

  2. Witam … Mamy w trzech umowę przedwstępną kupna jednohektarowej działki – działka w MPZP pod bud. jednorodzinne – umowa finalna zostanie podpisana wiosną w przyszłym roku. Proponuje wspólnikom powołanie spółki celowej i zabudowanie działki domkami jednorodzinnymi . Na chwile obecną marudzą – chcieliby wydzielic działki i sprzedać – Według mnie szkoda tej działki bo ma fajną lokalizację (bezposred ni dostęp do drogi gminnej i powiatowej) i można by wycisnąć z niej o wiele wiecej kasy po przez budowe i sprzedaż domków, niż ze sprzedazy samych działek.
    Być może wspólnicy będą chcieli sprzedać swoje udziały w działce …

    • Budowa domow to dodatkowe koszty i kolejne lata czekania, wszystko zależy od sytuacji w jakiej każdy z Was się znajduje. Może Ty możesz pozwolić sobie na czekanie i dodatkowe wkłady na budowę domów, a wspólnicy nie bardzo? Podzielcie ją na 3 części, niech oni robią co chcą a Ty buduj, może jeszcze zdążysz od nich odkupić taniej i sprzedać wraz z domkami.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *