Witaj w świecie pieniądza! (art.1)

Blog powstał z myślą o osobach, które pragną sprawdzić się w biznesie. Nie owijam w bawełnę, nie spotkacie tutaj „suchych” artykułów teoretyków, ale rzeczywiste praktyczne doświadczenia, uwagi i przestrogi co robić, a czego robić w biznesie nie wolno. Wyrzucimy w kąt wszystkie artykuły prasowe namawiające do założenia pierwszego biznesu, obalimy mit dużych pieniędzy na działalności gospodarczej (oprócz kilku wyjątków), powiemy dla kogo jest lepsza praca na etacie, a także kto ma szanse zrobić naprawdę duże pieniądze na swoim przedsięwzięciu. Kapitalista to człowiek, który oddycha pieniędzmi, nie powietrzem. To osoba która nie interesuje się zarobkami na etacie 1000, 5000 czy 50000 złotych miesięcznie – pieniądze może i dobre, ale co z tego, skoro nie można ich wydać (oprócz tych śmiesznych kilku dni urlopu??). Na blogu będę opisywał punkt widzenia kapitalisty. Nie jest to mój osobisty punkt widzenia, aczkolwiek w pewnej części też uważam siebie za osobę kochającą pieniądze. Na kapitalistę składają się cele, działania i charakter. Działania są następstwem charakteru. Każdy z nas ma inny charakter i w określonej sytuacji podejmuje inne działania. Działania mają doprowadzić do określonego celu. Cel kapitalisty jest jeden: maksymalizować swój majątek.

Informacje, które tutaj znajdziecie będą bardzo często inne niż te, które przeczytacie w innych serwisach (czy będą to strony prywatne, czy też publiczne). Pamiętaj, że znalezione w Internecie opinie o inwestowaniu czy prowadzeniu biznesu są punktem widzenia osób, które nigdy, ale to nigdy nie zajmowały się realnym biznesem. Jeżeli kiedykolwiek odwiedzisz stronę mówiącą o finansowaniu sprawdź, czym zajmuje się osoba, co pisze artykuły inwestycyjne. Zwykle są to osoby, które pracują cały czas na etacie. Jest dosłownie kilku mentorów (i to zagranicznych), którzy opisują swoje doświadczenia. Takie blogi, autobiografie, są dobre. Ja nie będę mówił o aktywach, w które inwestuję. Wiedz, że zaczynałem jako napalony student, który w każdej inwestycji widział pieniądze. Niestety rzeczywistość zweryfikowała wszystko sama, nie wszędzie można zarobić, a niektóre działania są nierealne. Inwestowanie w wiedzę i kolejne niepowodzenia inwestycyjne powodowały ciągły, bardzo szybki wzrost mojego doświadczenia teoretycznego i praktycznego. Ryzykowałem dużo, traciłem dużo, przy okazji studiowałem finanse na najlepszej uczelni ekonomicznej w Polsce. Jako student, nie mając żony, dzieci, zobowiązań w postaci niezdrowych kredytów, mogłem sobie pozwolić na porażki. Ty Szanowny Czytelniku możesz nie mieć tyle szczęścia. Może masz już lat 40, 50, masz rodzinę którą trzeba się opiekować i nie możesz pozwolić sobie na ryzyko utraty wszelkich środków. Mówią, że najlepiej uczyć się na własnych błędach. Zgodzę się z tym, pod jednym warunkiem – że własne błędy nie spowodują mocnej zmiany Twojej sytuacji życiowej. Skorzystaj z błędów, które ja popełniłem i wniosków, które wyciągnąłem. Ogarnij szerszym spojrzeniem świat biznesu i zdecyduj, czy jest on dla Ciebie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *