Mundial 2014 – jak zarabiać na zakładach bukmacherskich

Cześć! Wbrew pozorom, ten artykuł ma niewiele wspólnego z hazardem – jestem kapitalistą i to, co w hazardzie może mnie pociągać, to właściwie tylko perspektywa posiadania własnego kasyna :-). Chcę opowiedzieć o czymś, co niekoniecznie jest znane, wiąże się z zakładami bukmacherskimi i jednocześnie wykorzystuje technikę stosowaną przez fundusze hedge. Zapraszam do czytania.

Jeżeli kiedykolwiek obstawiałeś zwycięstwo swojej ulubionej drużyny piłkarskiej, mechanizm powinieneś znać – trzy typy na jedno spotkanie. Zwycięstwo, remis, przegrana, lub też zwycięstwo drużyny A, remis, zwycięstwo drużyny B – jak zwał, tak zwał.

Sięgnę do pierwszej lepszej statystyki, która mam dzisiaj (13.06.2014) pod ręką. Mecz Hiszpania-Holandia. Kursy jednego z bukmacherów:

1. Zwycięstwo Hiszpanii – 1,7x
2. Remis – 3,1x
3. Zwycięstwo Holandii- 5,2x

Liczby prezentują mnożnik, jaki bukmacher oferuje. Odpowiednio, z każdych 100zł wyciągniemy: 70%, 210% lub 410% zysku. Jak na 90 minut zabawy propozycja jest całkiem kusząca. Problem w tym, że jak wiemy, NIE MA zysku bez ryzyka. A w tym przypadku ryzyko jest niewspółmiernie wyższe niż wygrana z zakładu. Bukmacherzy mają bardzo dobry dział analityczny, który za pomocą rachunku prawdopodobieństwa szacuje, jaki kurs zakładu powinien być, żeby w podsumowaniu, jak wszyscy obstawią swoje ulubione typy, bukmacher zawsze był na plus. Ten plus to zysk bukmachera. Zasad wyliczania mnożników omawiał nie będę, powiem tylko, że jest to czysta matematyka.

Każdy bukmacher posługuje się sobie tylko znanym modelem statystycznym, który szacuje mnożniki. I właśnie to jest powód, żeby wykorzystać zjawisko arbitrażu, który pozwoli PRAWIE zawsze*(!) przy prawidłowym obstawieniu, zarobić na zakładzie bukmacherskim. Nie jest to jednak sprawa łatwa, ponieważ w poszukiwaniu tzw. surebetów uczestniczą roboty internetowe i w razie znalezienia odpowiedniej dysproporcji w mnożnikach natychmiast wyrównują ją obstawiając zakłady (bukmacher automatycznie przelicza kursy przy każdym zakładzie) i tym samym następny poszukiwacz nigdy nie dowie się o tym, co go przed chwilą ominęło.

O czym mowa? Poszukam jeszcze kilku innych bukmacherów, którzy oferują zakłady na Hiszpanię-Holandię. Mnożniki przedstawiam niżej:
1. 1,8; 1,83; 1,8; 1,75; 1,8;
2. 3,3; 3,4; 3,45; 3,8; 3,4;
3. 4,7; 5,5; 5,3; 5,2; 5,9;

Dla potrzeb naszego ćwiczenia część danych od bukmachera została zmodyfikowana – na piechotę znalezienie surebeta jest ciężkie.

Wybieramy z powyższych danych (robot ma ich setki, nie tylko kilka) najwyższe możliwe zakłady na każdy ze sposobów rozwiązania meczu. I tak dla Hiszpanii jest to 1,83, dla remisu jest to 3,8, a dla wygranej Holandii jest to 5,9. Zakładamy konta na powyższych serwisach bukmacherskich – trzy serwisy. Wyznaczamy sobie pewną pulę pieniędzy na zakład, przypuśćmy, że będzie to 1000zł. Teraz kwotę tą trzeba podzielić tak, żeby przy jakimkolwiek z wariantów móc wyjść na plus. Najprościej za pomocą kalkulatora surebetów (do znalezienia na googlach) możemy wyliczyć:
Na Hiszpanię musimy postawić 558,10zł z naszej puli.
Na remis stawiamy 268,80 zł
Na Holandię stawiamy resztę z 1000, czyli 173,10zł.

Niezależnie, niezależnie jaki wynik będzie, i 2 pozostałe typy nam nie wejdą, zawsze, zawsze zarobimy 21,30zł, czyli 2,13%. Nie jest to zbyt wiele. Niektórzy myśleli pewnie, że zysk będzie większy. Nie. Tu chodzi o zabezpieczenie ryzyka! Pamiętajmy, że 2,13% to jest jeden zakład dziennie. Ile spotkań i rozgrywek jest w ciągu dnia? Ile mamy dni w miesiącu? Surebety nie dają dużych zysków pojedynczo, ale tutaj mówimy o masowości. Surebety dające nawet 0,2% to jest dużo. Prawie zawsze warto, działając w tej branży, z tego korzystać. No chyba, że zysk z naszych surebetów spada do 0,01% dziennie. Dlaczego? Bo tyle samo zarobimy bez zabawy wkładając pieniążki na lokatę :-).

Rynek surebetów został już praktycznie całkowicie zniszczony. Jeszcze parę lat temu można było z niego korzystać, teraz bukmacherzy już wiedzą o takich możliwościach i podobnie jak roboty surebetowe, tak i bukmacherzy poszukują dysproporcji żeby sobie pomagać w zarabianiu. Poza tym, zysk, jak napisałem wyżej jest PRAWIE pewny. Co by się zdarzyło, gdyby w ciągu tych kilkudziesięciu sekund, w których musimy postawić nasz zakład, nagle zawiesił się nam komputer, padło łącze, bukmacher zmienił notowania wydarzenia czy też zdarzenie zostałoby wycofane??? NIE MA ZYSKU BEZ RYZYKA.

 

Ten artykuł nie miał być długi. Pokazuje jednak kreatywność w budowaniu struktur i modeli finansowych celem budowania kapitału. Generalnie nie polecam tego typu zabawy – artykuł powstał jako ciekawostka. Jeszcze raz podkreślam – nie polecam szukać surebetów.Ludzki umysł jest ułomny i możecie w końcu zacząć kusić się nie na surebety, ale na obstawianie swoich typów wygranych. A to jest już krótka droga do zguby.

 

Pozdrawiam!

3 myśli nt. „Mundial 2014 – jak zarabiać na zakładach bukmacherskich

  1. Odświeżę może dość stary wpis, ale tak sobie poszukując różnych możliwości zarobku o trochę zwiększonym ryzyku (?) wpadłem na pomysł skorzystania z bonusu od jednego z bukmacherów – otóż proponuje on wykonanie dowolnego zakładu pojedynczego z trzema możliwościami lub dowolnego zakładu wielokrotnego i w sytuacji, kiedy kupon będzie przegrany – zwraca całość postawionej kwoty (do 222 zł). Ciekaw jestem Pana opinii, jaki maksymalny kurs można by tu rozpatrywać, za który warto grać? Mam 100% gwarancję kapitału i potencjalny zysk w tysiącach procent, ale wiadomo, że im wyższy kurs tym mniejsze prawdopodobieństwo zdarzenia, poza tym mogę z tego skorzystać tylko raz.
    Nie chodzi mi tu absolutnie o jakąś poradę co mam zrobić tylko jestem bardzo ciekaw, czy można w jakiś konkretny sposób policzyć, w jaki kurs tu celować.

  2. Absolutnie nie polecam. Radzę zapoznać się dokładnie z regulaminem, bo nikt gwarancji za darmo nie daje. Jeżeli dałoby się policzyć ryzyko w zakładach bukmacherskich, to hazardziści robiliby fortuny. Sport to zdarzenie losowe i można szacować, która drużyna ma większą szansę na wygraną, jednak bukmacher(chyba, że się pomyli, w obecnych realiach praktycznie niemożliwe) zawsze daje kurs poniżej tej szansy. Także kompletnie odradzam.

    • Po zapoznaniu się z regulaminem zaryzykowałem i wpłaciłem pewną kwotę do bukmachera. Po Pańskiej sugestii trochę się wystraszyłem i próbowałem wycofać środki, ale bez obrotu nie mogłem tego zrobić. Tak więc pogodziłem się ze stratą i obstawiłem zakład. Co prawda nie wygrałem (a było blisko), ale środki odzyskałem i bez obrotu mogłem wypłacić.
      Szansa na duży zysk ze 100 % gwarancją kapitału, przynajmniej w moim wypadku 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *