Upadłość konsumencka – jak pozbyć się długów i wyjść z pętli zadłużenia

Witajcie. Tym razem znowu napiszę coś dla naszego pana (pani) Kowalskiego(ej). Muszę co nieco napisać na ten temat, ponieważ temat dotyczy także mnie jako syndyka. Mam nadzieję, że tekst będzie dla Was w przystępnej formie. Zapraszam do lektury.

1376344843_l5xnz5_600

Od praktycznie Nowego Roku weszły w życie przepisy znowelizowanego Prawa Upadłościowego i Naprawczego. Zmiany dotyczą części nazwanej medialnie i praktycznie Upadłością Konsumencką. Dlaczego zmiany były potrzebne? Upadłość konsumencka na papierze istniała od dłuższego czasu, jednakże ze względu na mnogość wymogów, m.in. kwestii pokrycia kosztów postępowania i tzw. ubóstwo masy upadłości (brak majątku) nie była możliwa do przeprowadzenia. Wszyscy ci, którzy zadłużyli się po uszy i ich „majątek” nie starczył na pokrycie kosztów postępowania mogli jedynie spoglądać na martwą ustawę.

Obecnie wszystko ma się zmienić. Ustawodawca zaproponował, żeby upaść mógł teoretycznie każdy – nawet jak nie ma majątku. Poza tym ustawodawca znacząco obniżył koszty postępowania upadłościowego, w tym także umożliwił zaciągnięcie pożyczki ze Skarbu Państwa na przeprowadzenie procesu upadłości.

Ok, ale czym upadłość różni się od smutnego pana komornika, który licytuje wszystko jak leci? Różni się tym, że po ogłoszeniu upadłości, po sprzedaży całego majątku jaki nam został (lub jeżeli go nie ma to po wykonaniu Planu Spłaty trwającego przez 3 lata) wszystko, co zostało niespłacone zostanie nam darowane, a my „wstaniemy” szczęśliwi i wypoczęci, całkowicie uwolnieni od długów, które komornik i wierzyciele normalnie trzymaliby i odzywali się co parę lat (jak wierzytelność trafi do komornika to długo będziemy czekać na jej przedawnianie).

Prosty przykład: mamy kredyt na mieszkanie 300 000 zł, pożyczki konsumenckie na kwotę 200 000zł i mieszkanie warte 200 000 (kupowaliśmy podczas boomu w roku 2007) – owe 300 000 wierzytelności banku jest wpisane na hipotece.

Pan komornik sprzedałby nasze mieszkanie, my poszlibyśmy na bruk (w sensie noclegowania lub mieszkanie tymczasowe), wziąłby swoje (licytacja za 3/4 sumy oszacowania czyli nie 200 000 a 150 000zł, z czego koszty postępowania itp. zmniejszyłyby tą kwotę do powiedzmy 130 000zł), spłaciłby bank z hipoteki (zostaje nam 170 000 dla banku + 200 000 pożyczki konsumenckiej), odsetki nam nadal lecą, a wierzyciele zapukają za parę lat, jak zaczniemy się znowu dorabiać. Oczywiście odsetki nadal rosną, ponieważ z reguły odsetki liczy się do dnia zapłaty. Dalej mamy ogon zadłużenia, nie wiemy czy pracować na czarno, czy strzelić sobie w łeb, czy emigrować z kraju… Biznes będzie nam ciężko rozwinąć, bo szukanie ‚słupa’ nie jest dobre, a po drugie ‚lekko’ pokrętne – nie zaświecimy przykładem, nie będzie to ani bezpieczne, ani do końca legalne.

OK- a teraz co by było, gdyby sąd orzekł o naszej upadłości? Po pierwsze są dwie drogi: albo zastosowany zostałby układ(mniej prawdopodobne) albo nastąpiłaby likwidacja majątku i plan spłaty. Układu nie będę tutaj omawiał, skupię się na likwidacji. Należy syndykowi ujawnić cały swój majątek. Syndyk dokładnie zweryfikuje, czy nie nastąpiło ukrycie majątku, jego sprzedaż czy darowizna (np. cioci). Ważne: jeżeli nasz upadły cokolwiek ukryje, najprawdopodobniej pożegna się na zawsze z możliwością upadłości. Należy więc być mocno szczerym. Kiedy zostanie sporządzona lista wierzytelności, syndyk będzie wiedział, ile i komu powinien oddać. Nastąpi ogłoszenie o licytacji całego majątku upadłego. W naszym przykładzie jest to tylko mieszkanie. Syndyk sprzeda mieszkanie, za powiedzmy podobną kwotę co komornik (150 000 zł). Podzieli tą sumę na pokrycie kosztów postępowania oraz spłatę banku, który był zabezpieczony na hipotece. I uwaga – nasz upadły może otrzymać nawet 24-krotność miesięcznego czynszu na poczet przeprowadzki do innego mieszkania! Także bardzo, bardzo duża korzyść dla upadłego, bo nie zostaje z niczym jak to jest w przypadku komornika. Następnie zostanie ustalony tzw. Plan Spłaty, gdzie upadły zobowiązuje się do regularnego płacenia na poczet długu. Kolejną dobrą rzeczą jest to, że naliczanie odsetek od pożyczek niezabezpieczonych kończy się z dniem upadłości. To oznacza, że nie zapłacimy kolejnych odsetek od pożyczek od momentu ogłoszenia naszej upadłości. Wracając do Planu Spłaty: upadły przez okres 3 lat spłaca tyle ile może (zatwierdzone jest to przez Sąd i ustalone przez Sąd – nie jest tak, że dłużnik ustala kwotę-co najwyżej może sugerować wielkość miesięcznej płatności odpowiednio swoją kwotę argumentując) na poczet swojego długu. Wszystko, co zostało niespłacone – po 3 latach zostanie umorzone. Upadły nie będzie miał żadnych długów. Jeżeli upadły w ciągu tych 3 lat popadnie w kłopoty(utrata pracy, itp.) ma szansę na całkowite umorzenie zobowiązań. Jeżeli zacznie zarabiać więcej, wierzyciele będą chcieli otrzymywać więcej. Upadły będzie musiał się tłumaczyć z zakupu każdej rzeczy, która przekracza średnie miesięczne wynagrodzenie. Będzie musiał składać PITy. I gdyby nawet miesięcznie spłacał po 1000zł, po 36 miesiącach byłoby to 36 000zł, to w momencie zakończenia Planu Spłat, który był wykonywany sumiennie – upadły nie jest już upadłym, ale „czyściutkim” obywatelem bez żadnych długów (z kilkoma wyjątkami – nie podlegają umorzeniu długi np. z tytułu alimentów).

Rezultat jest taki:

Komornik – po licytacji mieszkania nadal masz 370 000zł długu.

Syndyk – po licytacji mieszkania i planie spłaty nie masz już długów.

Oczywiście jest to dość prosty opis, ponieważ samych formalności jest znacznie więcej. Np. ustawa mówi STOP cwaniakom, którzy będą próbowali wykorzystać pożyczkodawców i z premedytacją ich nie spłacić. Upadłość może ogłosić ktoś, kto jest uczciwy, chce spłacić dług, ale nie może. Nawet jeżeli lekkomyślnie wpadł w pętlę zadłużenia, biorąc kolejne i kolejne kredyty, ma szansę na ratunek. Jeżeli jednak wyjdzie na jaw, że kredyty i pożyczki były brane dla „zabawy”, jak konsument wiedział, że nie spłaci i ciągle się zadłużał – tutaj mogą być spore wątpliwości. Każdy jednak może spróbować taki wniosek o upadłość złożyć – tym bardziej że opłata jest naprawdę niska, bo 30zł.

Konsekwencje – cóż, sądzę, że konsument ma powody do zadowolenia. Co innego wierzyciele, którzy definitywnie tracą możliwość odzyskania swoich pieniędzy, ale to jest temat na oddzielny wpis w dziale Elementarz Biznesu. Ale to już zupełnie inna bajka.

Dlaczego na blogu biznesowym piszę o upadłości? Nie wiem czy widzicie, ale teraz konsument staje się czymś takim jak spółka – tj. ma możliwość odcięcia się od nieudanego etapu życia – mamy tutaj ewidentną OPCJĘ. Oczywiście nikomu nie polecam zadłużać się, żeby przeprowadzać upadłość – to ma być ratunek, tak jak koło ratunkowe ;-). Poza tym osoba fizyczna, która prowadzi działalność gospodarczą nie podlega pod przepisy opisane wyżej – podlega pod przepisy o standardowej upadłości. Tylko osoba fizyczna, Kowalski pracujący na etacie, na umowie śmieciowej, na czarno – podlega przypisom znowelizowanego fragmentu ustawy. Pamiętaj, że nie musisz posiadać obecnie ŻADNEGO majątku (ani samochodu, ani mieszkania, itp.) żeby wyczyścić się z długów-pod warunkiem, że faktycznie chcesz wyjść z problemu uczciwie (Plan Spłaty przez nawet 3 lata, bez kombinowania i nie niespłacania – inaczej wniosek zostanie oddalony lub postępowanie umorzone, bowiem sędzia na pewno wychwyci możliwą próbę przekrętu). Wspominam o upadłości ponieważ jest to kolejna opcja wyjścia z pętli zadłużenia, o której pisałem w tym artykule. Jeżeli nie ma innego ratunku i wiemy, że nie spłacimy tego, co zaciągnęliśmy, im szybciej złożymy wniosek o upadłość, tym lepiej dla nas – nowy start rozpoczniemy szybciej.

 

Podsumowując, należy pamiętać, że postępowanie upadłościowe wymaga współpracy z syndykiem, szczerości i chęci zamknięcia problemu. Jednak mimo wszystko, zgodnie z wieloma wpisami na tym blogu utrzymuję, że żeby osiągnąć finansową stabilizację (z perspektywy Kowalskiego) lub zwiększać majątek (z perspektywy inwestorów), nie można zadłużać się na konsumpcję, chyba, że spełnione są pewne warunki, opisane przeze mnie w innych wpisach dotyczących kredytowania i pożyczek konsumenckich.

Uwaga: Ze względu na bardzo dużą ilość zapytań ws. wyjścia z pętli zadłużenia proszę przejść do działu kontakt i postępować zgodnie ze wskazówkami. Postaram się pomóc.

Pozdrawiam!

 

40 myśli nt. „Upadłość konsumencka – jak pozbyć się długów i wyjść z pętli zadłużenia

  1. No wlasnie, co z wierzycielami, ustawodawca uwzglednil ich sytuacje?
    Odbieram to jako faworyzowanie dluznikow kosztem wierzycieli. Co na to Konstytucja? 😉
    Jak wplynie to na rynek pozyczek spolecznosciowych/prywatnych?
    Moze ubezpieczenie wierzyciela od upadlosci konsumenkiej dluznika? 😉

    • Wierzyciele kalkulują ryzyko niewypłacalności klienta i na tej podstawie szacują koszt finansowania. Im wyższe ryzyko niespłacenia, tym wyższe odsetki. Niektóre ryzyka są tak wysokie, że oprocentowanie (czyt.rrso) robi się lichwiarskie (czyli ustawowo powyżej czterokrotności stopy lombardowej). Możliwe, że jest to społecznie naganne, ale biznes szuka nawet trudnych lokat mimo ich niemoralności(słynne chwilówki). Pożyczkodawcy najpewniej zbilansują sobie ryzyko klienta przez jeszcze wyższe koszty finansowe-ta nadwyżka będzie musiała pokryć stratę z kapitału powierzonego upadłym. Masz rację, że ten dodatkowy koszt to nic innego jak pewnego rodzaju ubezpieczenie. Załóżmy, że 1000 osób pożycza na identycznych zasadach po 10zł na 10% rocznie. Jeżeli pożyczkodawca oszacuje, że 2 osoby na 1000 nie odda, czyli łącznie na stratę idzie 20zł + 2zł odsetek, to trzeba tę stratę rozdzielić na pozostałe 998 osób. Koszt wzrośnie więc jedynie o 2,2grosza na osobę. Plus wartość dodana która wiąże się z tym, że ktoś musiał to wyliczyć. I ryzyko zniwelowane. Oczywiście to są uproszczone założenia, ale zawsze tak jest, że koszt musi zostać na kogoś przerzucony, zwykle na uczciwego, spłacającego swoje długi obywatela.

      • Pożyczkodawcy „okazjonalni” nie będą wstanie wkalkulować takiego ryzyka w inne pożyczki bo innych pożyczkobiorców może poprostu nie być.

        W kwestii kursu „FRANKA” , ciekawe czy pojawią się nowe wnioski o upadłosć konsumencką wszak nikt nie był wstanie przewidzieć takiej decycji szwajcarskiego banku centralnego.

        • Pożyczkodawcy okazjonalni już źle wkalkulowują ryzyko, przynajmniej sądząc po osobach działających na portalach social lending. W tej drugiej sprawie to sądzę, że na pewno pojawią się wnioski o upadłość. Znam co najmniej kilka osób, które nie mają nic, pracę na włosku i mieszkanie warte 2x mniej niż szwajcarski kredyt, który pod to mieszkanie (na jego zakup) brali. Dla nich to zbawienie.

    • W tak zadanym pytaniu nie widać upadłego. Proszę o rozjaśnienie sytuacji. [edit] Jeżeli mowa jest o rodzinie, która miałaby złożyć wniosek o upadłość konsumencką – moim zależy jakie to są długi i czy ten fakt był rodzinie znany(chodzi o tzw. rażące niedbalstwo lub tzw. wyjątkowe okoliczności). Jeżeli jednak zostałaby ogłoszona upadłość, to i tak przejęty majątek spadkowy zostałby sprzedany na poczet długów, no chyba, że dojdzie do układu. Jest to indywidualny case i proponuję udać się do prawnika. Proszę nie traktować tego jako odpowiedź prawną – od tego są radcowie, aby brać kasę i na te pytania odpowiadać.

  2. fajnie się czytało. widziałem nadzieję, aż doszedłem do zdania w którym napisałeś ‚nie dotyczy działalności gospodarczych’.

    smutek w oczach ;(

  3. A co się dzieje z odsetkami karnymi od momentu zaprzestania spłacania rat. Powiedzmy kredyt hipoteczny na milion zł. Ile się czeka na ogłoszenie upałości od momentu złożenia wniosku. Jeśli będą to np. 3 lata, to przez ten czas uzbiera się powiedzmy 100 000 zł odsetek. Czy one też zostają anulowane? Czy po ogłoszeniu upadłości dalej mam zobowiązania do spłaty?

    • Do dnia ogłoszenia upadłości wszystkie odsetki są długiem. Od dnia ogłoszenia upadłości odsetki nie są naliczane w postępowaniu. To, czy odsetki będą zaspokojone czy nie jest kwestią decyzji sędziego. Nie ma jeszcze orzecznictwa w zakresie upadłości konsumenckich na nowych zasadach, ciężko cokolwiek powiedzieć. Postanowienie w przedmiocie ogłoszenia upadłości na pewno nie będzie trwało długo. Osoba fizyczna to nie jest wielka firma. Nie należy się tym martwić. Po zlicytowaniu majątku (lub jego braku) ustala się Plan Spłat, który trwać może do 3 lat. To, co nie zostanie objęte planem spłaty, zostaje umorzone. Teoretyczny przykład: zarabiasz 50 000 rocznie, Twoje koszty bytowe to 20 000zł rocznie, powinno zostawać Ci 30 000. Długu masz 500 000, więc najpewniej każdego roku oddasz tyle ile możesz (30 000 rocznie, razem 120 000), a reszta tj. 380 000 zostanie umorzona. Oczywiście decyzją sędziego jest, czy będzie taki plan a nie inny. Pamiętać też należy, że jeżeli umyślnie doprowadziliśmy do bankructwa, to upadłości żaden sąd nie ogłosi.

  4. Witam, ciekawy blog i dużo dobrej wiedzy.

    Czy zechciałbyś się odnieść do kwestii umorzenia zaległości z tytułu ZUS i podatkowych w upadłości konsumenckiej? Zakładamy sytuację, że były przedsiębiorca poprawnie wykreślił działalność z ceidg i upłynął już ponad rok od dnia wykreślenia działalności.

    Możemy nawet dodatkowo to skomplikować i dołożyć zaległości kredytowe wobec banku. I co w takim przypadku się dzieje Twoim zdaniem?

    1. Sąd odrzuca wniosek, dlatego, że są w nim zarówno zaległości bankowe (umarzalne) jak i ZUS i US (nieumarzalne).

    2. Sąd przyjmuje wniosek, ale do rozpatrzenia i ewentualnego umorzenia idą tylko zaległości bankowe a ZUS i US nie są brane pod uwagę.

    3. Sąd rozpatruje i umarza wszystko jak leci (umarzane są również ZUS i US).

    [wymoderowano – link do serwisu zewnętrznego]

    W sieci są skrajne interpretacje, dlatego z góry dziękuję za odpowiedź.

    • Idąc od końca:
      3. Nic nie jest umarzane jak leci. Upadłość to odmiana zbiorowej egzekucji należności. Jak już się nie da ściągnąć i plan spłaty został zakończony, wtedy może być ewentualne umorzenie, chyba, że zachodzą pewne istotne okoliczności uniemożliwiające realizacji planu spłat-wtedy faktycznie mogą zostać umorzone.
      2 i 1. Zobaczymy co będą mówić sądy i jaka ścieżka orzecznictwa zostanie wypracowana. Nie powinno być oddalenia wniosku z powodu błędnego sprecyzowania wierzytelności.

  5. A co wtedy gdy złozyłam wniosek i sąd poinformaował mnie że mogę zlożyc wniosek dopiero w lutym 2016 ponieważ w lutym 2013 zawiesiłam działlaność a nie zamknęłam nie świadoma złozyłam wniosek bedac pewna ze jest ok a tu taka wtopa jak sie uratowac. Nie wystawiałam zadnych faktur ani nie miałam kosztów byłam na umowe o prace :(

    • Czy byłaby to upadłość czy zajęcie komornicze i tak najpewniej mieszkanie zostanie zlicytowane. Co prawda upadłość jest dużo lepsza niż komornik, ale wątpię, żeby cokolwiek udało się Pani zrobić. Jest istotna różnica między zawieszeniem a zamknięciem działalności i jako przedsiębiorca ciężko będzie Pani udowodnić, że nie widziała Pani np. różnicy między jedną a drugą czynnością. Ignorantia iuris nocet.

  6. Szanowny Panie.

    a co z wierzycielami hipotecznymi i ich wierzytelnościami?
    Czy wierzytelności hipoteczne podlegają zaspokojeniu w pierwszej kolejności (po kosztach postępowania) ? Przypuśćmy, że wierzyciel hipoteczny na jedynej nieruchomości należącej do Dłużnika posiada wpisaną hipotekę na kwotę 300 000 zł (kredyt hipoteczny na kwotę 200 000 zł). W toku postępowania upadłościowego na podstawie zgłoszonych wierzytelności syndyk ustalił przysługujące łącznie wszystkim wierzycielom wierzytelności w kwocie 400 000 zł (w tym ww. wierzytelność zabezpieczona hipotecznie). Cały majątek upadłego (stanowiący jedynie ową nieruchomość) został zlicytowany za łączną kwotę 150 000 zł.
    Jaka suma przypadłaby w ww. przykładzie wierzycielowi hipotecznemu?
    W jaki sposób wierzyciele hipoteczni i zwykli wierzyciele mogą przeszkodzić ogłoszeniu upadłości Dłużnika? W jaki sposób wierzyciele mogą nie dopuścić do zatwierdzenia planu spłaty?

    Pozdrawiam serdecznie

    • Jeżeli sąd zgodzi się ogłosić upadłość i podobna sytuacja opisana przez Pana zajdzie, pierwszym zaspokojonym będzie wierzyciel hipoteczny (o ile nie zajdą przesłanki do uznania bezskuteczności obciążenia hipotecznego). W opisanym przypadku, pomijając koszty transakcji, wierzyciel hipoteczny otrzyma 150 000zł, jeżeli kwota ta została w całości zgromadzona w funduszach masy na podstawie sprzedaży obciążonej nieruchomości. Pozostała część, tj. 250 000zł jest kwotą do zaspokojenia, redukcji, umorzenia, spłacona będzie proporcjonalnie do udziału poszczególnych wierzycieli w tej kwocie. Gdyby ze sprzedaży obciążonej nieruchomości osiągnięto kwotę 100 000, a 50 000 zgromadzone zostałoby z innych nieobciążonych części majątku, to wierzyciel hipoteczny zabiera 100 000, a pozostałe 50 000 jest dzielone w odpowiedniej proporcji między wierzycieli. Wierzyciele mogą w jakiś sposób próbować niedopuścić do upadłości dłużnika, ale sądzę, że nie jest to już w ich interesie. Plan spłaty ustala sąd, oczywiście kierując się interesem wierzycieli ale też tak, aby upadły spłacie podołał. Plan spłaty można potem zmieniać, jeżeli dłużnikowi poprawi się sytuacja.

  7. Dziękuję za odpowiedź.

    Chciałbym się jeszcze odnieść do wskazanego przez Pana wypadku: „Gdyby ze sprzedaży obciążonej nieruchomości osiągnięto kwotę 100 000, a 50 000 zgromadzone zostałoby z innych nieobciążonych części majątku, to wierzyciel hipoteczny zabiera 100 000, a pozostałe 50 000 jest dzielone w odpowiedniej proporcji między wierzycieli”. Czy 50 000 zł uzyskane z nieobciążonej części majątku będzie w tym wypadku dzielone z uwzględnieniem odpowiedniej proporcji pomiędzy wierzycieli, w tym jakaś część przypadnie wierzycielowi hipotecznemu?

    Jeśli chodzi o starania czynione przez wierzycieli (zdaje się, że hipoteczni mają w tym najmniejszy interes) to chodzi mi bardziej o możliwości niedopuszczenia do ogłoszenia upadłości dłużnika. Sąd oddala wniosek o ogłoszenie upadłości jeżeli zajdzie jedna z przesłanek wyartykułowana w art. 491 z indeksem 4 p. u. i n. Czy istnieją inne sposoby, aby nie dopuścić do ogłoszenia upadłości dłużnika?

    Zdaje się, że już po ogłoszeniu upadłości dłużnika, wierzyciel ma jedyną szansę na przyczynienie się do umorzenia postępowania upadłościowego w wypadku niewskazania lub niewydania syndykowi całego majątku, niezbędnych dokumentów lub w inny sposób niewykonywania ciążących na dłużniku obowiązków.

    Jeszcze raz dziękuję za szybką reakcję.

    Pozdrawiam serdecznie

    • Wierzycielowi hipotecznemu przypadnie odpowiednia część z pozostałej kwoty – zakładając, że wszyscy wierzyciele należą do tej samej kategorii zaspokojenia, gdy hipotecznemu zostało 100 000 (kredyt 200 000, z czego 100 000 zaspokojone zostało z nieruchomości), a w sumie długów jest 400 000, to wierzycielowi hipotecznemu będzie przypadało 25%, tj. 12 500zł z 50 000zł. Wszystko zależy od konkretnej sytuacji, uznania wierzytelności, wierzytelności spornych itd. Upadłość konsumencka miała za zadanie ułatwić wychodzenie z długów więc wątpię, żeby zależało wierzycielom na uniemożliwieniu przeprowadzenia upadłości, bo nie widzę tutaj celów – chyba, że ze zwykłej złośliwości. Nie chcę tutaj sugerować żadnych rozwiązań. Co do odpowiednich artykułów zapraszam do przestudiowania Prawa Upadłościowego, na blogu nie podaję konkretnych rozwiązań a jedynie sugestie :-).

  8. Czy byłby Pan na tyle uprzejmy, aby podać podstawę prawną, z której wynika zaspokojenie wierzycieli hipotecznych z funduszy masy na podstawie sprzedaży obciążonej nieruchomości w pierwszej kolejności ?

    Z góry dziękuję.

  9. Muszę wystawić dom żeby spłacić długi i ogłosić upadłość ? Mam troje dzieci i jak zlicytują mi dom gdzie mam z nimi mieszkać? Czy jest możliwość spłaty z wynagrodzenia? Nic innego nie mam…

  10. Chce wyjść z długów, mamy z mężem zadłużenia w kilku bankach , mąż od roku ma działalność jakoś szło nieźle splqcalismy co się dało ale od kilku miesięcy idzie jak idzie i znów i się zaczyna , komornicy się upominaja ale najgorsze jest że znów mamy zadłużenie w czynszu za mieszkanie a poprzednie nie spłacone. Co robić … Już nam czasem brakuje sił , nie poddajemy się , dobrze było brać … Nie mamy tez żadnego majątku .. Więc chyba będziemy spłacać przez kolejne 20 lat

    • Szanowni Państwo (a także inni, którzy komentowali niniejszy post) – bardzo ciężko jest wygrzebać się z długów, ale nie jest to niemożliwe. Niestety często widzę, że racjonalność w spirali długów jest całkowicie wyłączona. Ostatnio dostałem od moich pośredników inwestycyjnych na rodzinę, która skorzystała z usług firmy parabankowej i potrzebowała refinansowania(!!) pożyczki. Zadłużyli mieszkanie na około 50% wartości. Nie mieli żadnych szans na spłatę, pożyczka wygasła. Pożyczkodawca zapewnił sobie tzw. 777 (3 kosy), czyli możliwość nadania klauzuli natychmiastowej wykonalności (bez rozprawy sądowej) i skierowania sprawy od razu do komornika. Komornik zlicytowałby mieszkanie za 66% wartości, z czego wziąłby jeszcze znaczącą prowizję. W ostatecznym rozrachunku Państwo właściciele zostaliby z niczym, bez dachu nad głową. Państwo żyli na kredyt, wyszedłem więc z propozycją, w której zaproponowałem że kupię mieszkanie za 66% wartości i sprzedamy je wspólnie, dzieląc się zyskiem w odpowiedniej proporcji. Państwo spokojnie będą mieć środki na wkład własny, całkowicie się oddłużą (na hipotece jest jeszcze bank i spółdzielnia), wezmą kredyt taki, na jaki ich będzie stać. Warunkiem była niestety natychmiastowa wyprowadzka z lokalu(aby go przygotować na sprzedaż) i wynajęcie mieszkania – co okazało się zbyt drastycznym dla nich ruchem i ostatecznie nie zostało zaakceptowane. Bardzo możliwe, że jednak historia potoczyłaby się inaczej, ponieważ wstępny akcept do tego planu był ze strony właścicieli mieszkania. Niestety, jak firma pożyczkowa dowiedziała się o możliwości spłaty zaproponowała im przedłużenie pożyczki. Jest to racjonalny ruch firmy pożyczkowej, ponieważ nie ma sensu oddawać zysku, który powstanie na zlicytowaniu mieszkania, czyli dodatkowych kilkudziesięciu tysięcy biorąc pod uwagę RRSO na poziomie 30-40%. Tym samym, pożyczka 70 000zł, która po roku urosła do 100 000zł i mogła być spłacona, obecnie rośnie do 142 000zł. Państwo właściciele, nie myśląc strategicznie, nie ucinając głowy hydrze na obecnym etapie, zdecydowali się na kolejną pożyczkę z nadzieją, że jakoś to będzie, jakoś się spłacą[NIGDY nie stosujecie podejścia Jakoś To Będzie!!]. Otóż czasami warto zrobić krok wstecz w życiu, niż spaść w przepaść idąc ślepo naprzód. Mogę tylko myśleć, jak bolesna jest utrata dorobku życia – tu i teraz (sam wielokrotnie traciłem pieniądze na inwestycjach, które były nietrafione). Trzeba jednak przełknąć gorzką pigułkę, żeby wyzdrowieć – żeby za rok nie było nie tylko utraty dorobku życia, ale także i zdrowia, i niemożliwości spłaty długów nadwyżkowych, z których nie da się już w ogóle wygrzebać. Państwo w opisanym przeze mnie przykładzie najpewniej narażą się na licytację mieszkania i spłatę pożyczkodawcom kapitału, jednak sądzę, że około 30 000zł długu zostanie niezaspokojone, co dla nich będzie oznaczać ciągnący się, narastający dług, który będzie niemożliwy do spłaty. Jest to na pewno bolesne, ale moim zdaniem (co było opisywane w artykułach Kupić czy wynając mieszkanie) lepiej jest czasami wynająć, niż spłacać długi (bądź zaciągać kolejne) których spłacić się nie da. Radzę spróbować swoich sił składając wniosek o upadłość konsumencką – jeżeli macie bardzo istotne długi to nie patrzcie czy mieszkanie będzie, czy go nie będzie. To nie jest istotne. Życie na nieruchomości się nie kończy. Za rok czy dwa można zacząć od nowa, z czystym rachunkiem, bez ciągnących się ogonów, komorników, itp. Życzę powodzenia i wytrwałości w walce o lepsze jutro. Jednocześnie informuję, że kolejne wpisy dotyczące sytuacji osób zadłużonych nie będą dodawane, ponieważ blog nie jest forum oddłużeniowym ani stroną o upadłościach. Jeżeli ktoś chciałby uzyskać poradę w kwestii swojej sytuacji-jak będę mógł, to pomogę – ale proszę pisać przez dział KONTAKT. Dodanie komentarza jest moderowane, prywatnych komentarzy nie upubliczniam.

  11. W polsce wraz z mezem kupilismy mieszkanie na kredyt we frankach. Oczywiscie wiadomo ze wartosc mieszkania jest nizsza niz kredyt ktory musielismy splacic. Kiedy maz starcil prace ja oglosilam bankructwo w uk(tu mieszkamy) gdyz nie bylo I tak sensu wlewac do studni bez dna. Oczywiscie wedlug prawa transgranicznego wszystkie moje dlugi wobec banku PKO zostaly zniesione w dnu ogloszenia upadlosci. Myslalm, ze bank PKO przejmie mieszkanie ale niestety tego nie zrobil. Bankructwo zostalo ogloszone w 2013 roku I juz prawie 2 lata mijaja a bank nadal nic nie zrobil w kwestii przejecia tego miszkania. Mieszkanie stoi puste a czynsz za nie trzeba oplacac I moje pytanie jest nastepujace; kto jest odpowiedzialny za placenie czynszu; ja , moj angielski syndyk, czy bank? Syndyk powiedzial, ze on nie sprzeda mieszkania poniewaz nic na tym nie zarobi (kredyt we frankach ) ale jednoczesnie stwierdzil ze nie moge mieszkania wynajac w celu dokonania oplat za czynsz. Wspolnota mieszkaniowa narazie nie upomina sie o zaplate ale kwota za czynsz rosnie. Ostatnio na rozprawie finansowej (rozwod) w uk sedzia powiedzial, ze w przypadku mieszkania z ujemnym saldem bank tego mieszkania nie przejmie bo mu sie tonie oplaci. Nie rozumiem tego. Nie musze placic kredytu poniewaz mam bankructwo I jednoczsnie jestem wlascicielem mieszkania ktore banktak poprostu mi zostawi? Chcialam mieszkanie przepisac na bylego meza poto aby nie musiec martwic sie o czynsz (mieszkanie jest nie wykonczone I nie mma pieniedzy aby go wynajac) a teraz kiedy dowiaduje sie ze moze nie strace mieszkania w ogole to juz sama nie wiem, czy pzrepisywac je na meza. jezeli okazaloby sie ze bank jednak postanowi wszczac postepowanie w sprawie odebrania mi tego mieszkania, to czy zostane obciazona kosztami sadowymi, prawnika itd, mimo ogloszonego bankrcutwa? W pazdzierniku mam kolejna rozprawe finansowa , sedzia nakazal mi zdobyc wszystkie informacje dotyczace przepisania mieszkania na bylego meza, ktory rowniez jest wlascicielem tego mieszkania, ale nie oglosil bankructwa. Janiestety nie wiem co robic.

    • Sądzę, że należałoby udać się do stacjonarnej kancelarii po opinię. Temat jest złożony, a Pani opis nie jest ścisły (nie ma czegoś takiego że syndyk nie zarobi- jak jest dług na mieszkaniu 100 000, a sprzeda się za 50 000, to w uproszczeniu można powiedzieć, że wierzyciel został zaspokojony, na ile było to możliwe). Proponuję udać się do prawnika biegłego w brytyjskim prawie upadłościowym. Swoją drogą jeżeli wszczęte zostało postępowanie upadłoaciowe i jest prawomocne, to nie musi się Pani martwić o majątek, ponieważ zostanie on spieniężony, a z sum uzyskanych wierzyciele zaspokojeni na tyle na ile można. Tym martwi się syndyk.

      • Syndyk powiedziala mi, ze poniewaz jest negative equity na mieszkaniu (kredyt frankowy) to ona nie bedzie zajmowala sie sprzedaza I pozostawia sprzedaz bankowi. W tutejszych kancelariach niewiele sie dowiem gdyz w Polsce obowiazuje inne prawo. Sedzia w uk nie zgodzil sie przepisac mieszkania z wlasnosci wspolnej do wylacznej mojego exmeza dopoki nie dowiemy sie jakt to wyglada w Polsce. Gdybym nie obawiala sie kosztow za czynsz I ewentualnych kosztow sadowych w przepadku przejecia mieszkania przez komornika w Polsce, to bym nie starala sie przepisywac mieszkania na ex meza tylko pozostawila to tak jak jest.

        • Dopóki trwa postępowanie, nie odpowiada Pani za jego koszty (np. czynszu). Nie jestem biegły w prawie brytyjskim, wedle polskiego bank nie ma prawa sprzedać, powinien zrobić to syndyk za zgodą sędziego komisarza. Niestety nie mam wglądu w Pani dokumenty, sprawa wymagałaby indywidualnej konsultacji.

  12. Zastanawiam nie jedna rzecz czytając wszystkie znane mi artykuły dotyczące UK.
    Czy po upływie okresu tzw. oddłużenia konsument może założyć działalność lub być udziałowcem spółki. Nie zależnie od tego czy dług był spłacany w ratach czy w tym okresie nie spłacany bo sytuacja materialna i zdrowotna nie pozwalała i majątku nie było? Czy może mi ktoś podpowiedzieć?

    • Wystarczy wniosek do sądu, jeżeli wiemy jak go wypełnić. Jeżeli mamy wątpliwości co do samodzielnego poprawnego napisania wniosku, warto swoje szanse zwiększyć przez skorzystanie z usług osoby/kancelarii która się na tym zna.

    • Wystarczy wniosek do sądu, jeżeli wiemy jak go wypełnić. Jeżeli mamy wątpliwości co do samodzielnego poprawnego napisania wniosku, warto swoje szanse zwiększyć przez skorzystanie z usług osoby/kancelarii która się na tym zna.

  13. Witam,
    Podczas sławtenego boomu kupilismy z mężem działki, kredyt został wzięty w CHF. Teraz, jak wiadomo, ich wartość jest o wiele niższa niż nasz dług pozostały do spłacenia. Mąż po proawdzonej niegdyś działaności gospodarczej, ma ogromne długi w ZUS i US, w każdej instytucji ponad 100 tys PLN. Nie jesteśmy w satnie ich spłacać, tym bardziej, że mąż pracuje dorywczo. Kredytu hipotecznego nie spłacamy terminowo.
    Chcielibyśmy ugłosić upadłość konsumencką – i tu pojawia się pytanie – czy możemy to zrobić, gdy współkredytobiorcami są moim rodzice, którzy teoretycznie mogą być w stanie spłacać kredyt?

    • Szanowna Pani, generalnie takie kwestie wymagają prywatnej konsultacji, żadna porada internetowa nigdy nie jest odpowiedzią na problem krótko opisany w komentarzu. Prawo mówi, że jeżeli mąż na czas nie ogłosił upadłości prowadząc działalność to nie może ogłosić upadłości konsumenckiej z racji nie dochowania swoich obowiązków wynikających z ustawy – są to jednak kwestie dyskusyjne i zależą od konkretnego przypadku. Po drugie, jeżeli rodzice są współkredytobiorcami, Państwa upadłość nie wyłącza odpowiedzialności poręczyciela ani współkredytobiorcy za zobowiązania upadłego. Żeby móc rozważać strategię jak wybrnąć z takiej sytuacji, należałoby znać znacznie więcej szczegółów dotyczących Państwa sytuacji, jak długi męża powstały, czy mógł ogłosić upadłość, i wiele innych.

  14. Witam. Bardzo proszę o wyjaśnienie pewnej kwestii. Mieszkamy w bloku w którym założona jest wspólnota mieszkaniowa. Jeden z lokatorów ogłosił upadłość( Sąd ogłosił upadłość, już jest wystawiony lokal do sprzedaży), nadal jednak nie jest opłacany czynsz. Moje pytanie brzmi czy upadły nie musi regulować bieżących opłat? przecież nadal korzysta choćby z energii elektrycznej czy tez przeglądów kominiarza i za śmieci . Rozumiem, że zaległości są ujęte do wierzytelności ale co z bieżącymi opłatami? Gdzie jako wspólnota mamy się zwrócić z pismem ? do syndyka czy sędziego komisarza? Dodaje, że upadły pracuje wiec pewnie część jego zarobków jest zajęta? czy nic nie należny się na opłaty bieżące ? Nadal mamy utrzymywać i opłacać należności za upadłego?
    Bardzo proszę o odpowiedz. Z poważaniem Mirosława

    • Upadły nie musi regulować bieżących zobowiązań – skoro upadł, to raczej nie ma z czego dokonać wpłaty. Najprawdopodobniej dostawca energii nie odzyska swoich należności, więc, pomijając aspekty etyczne, zawsze może odciąć prąd. Jeżeli po spieniężeniu majątku i po zaspokojeniu wierzycieli rzeczowych będą jakieś fundusze masy upadłości, to dostawca zostanie zaspokojony. Jeżeli nic nie zostanie, to najpewniej zostanie wydane postanowienie o umorzeniu zobowiązań (ew. jakaś część w planie spłaty).

      • nie chodziło mi o rachunek za energię upadłego bo akurat nas mało ona obchodzi a o Koszty eksploatacji które są ponoszone przez wszystkich właścicieli lokali a przez upadłego nie. Energia na korytarzu, wywóz nieczystości, koszty ubezpieczenia budynku. Energię w mieszkaniu można odciąć ale na korytarzu nie, śmieci tez nie odłożymy upadłego. Wychodzi na to że dokładam się do utrzymania upadłego. Bezprawie

        • Niestety ale w upadłości konsumenckiej chodzi głównie o pomoc dłużnikowi a nie jego wierzycielom.proszę zgłosić się z problemem do radcy prawnego lub poszukac odpowiedzi na blogach upadlosciowych. Może się uda.Ten blog ma inną tematykę i nie skupia się na upadłościach sensu stricto.

  15. Witam
    jestem żyrantem mieszkania mojego brata, przestał je spłacac. planuje ogłosić upadłość konsumencką?
    przedał już mieszkanie ( jednak został 140 tys. kredyt + odsetki)
    co powinnem zrobić jako żyrant ?
    PROSZĘ o radę

    • Jako żyrant powinieneś spłacić(spłacać) dług brata. Na tym polega żyrowanie. Oczywiście zawsze możesz mieć roszczenie do brata o zwrot tak poniesionych wydatków. Jeżeli kredyt jest na mieszkanie, a zostało ono sprzedane wraz z hipoteką, bank może przeprowadzić egzekucję z tej nieruchomości nawet, jeżeli nie jest już Twojego brata.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *